Nowy misjonarz posłany do Gruzji

Mały kościółek w Kopiszczach, kilka kilometrów za Mińskiem na Białorusi, jeszcze niewykończony, ale już zbierają się wierni by u siebie w kościele, a nie gdzieś w wynajmowanej sali sprawować eucharystie i razem się modlić. To właśnie tu parafianie i liczni goście przeżywali uroczystość wręczenie krzyża misyjnego bratu Alehowi W. który już za kilka dni wyruszy na misje do Gruzji. Kościół na Białorusi wciąż potrzebuje pomocy zarówno materialnej jak i personalnej, wiele kościołów jest w budowie, a inne doświadczone przez komunizm, kiedy zamieniane były w magazyny wciąż potrzebują remontów. W wielu miejscach kapłani muszą dojeżdżać dziesiątki kilometrów bo brakuje duchownych. W takich okolicznościach dziwnym może się wydawać wysyłanie misjonarzy, ale taki właśnie jest prawdziwy Kościół, który zawsze się dzieli i daje nawet ze swojego braku. Brat Aleh wspaniałomyślnie odpowiedział na dar powołania misyjnego, a jego wspólnota braterska to potwierdziła i go posłała. Miało to miejsce dokładnie 14 maja na mszy świętej której przewodniczył brat Aleh S. Kustosz Kustodii Braci Kapucynów na Białorusi. Licznie zgromadzili się bracia pracujący na Białorusi oraz wierni z różnych miejsc, szczególnie tych w których pracował nasz nowy misjonarz. Po uroczystości w kościele Brat Andrzej, proboszcz tej parafii, wraz z parafianami przygotował poczęstunek dla wszystkich obecnych. Cała uroczystość odbyła się w bardzo rodzinnej atmosferze, były kwiaty, przemówienia i nie zabrakło też odrobiny łez bo przecież choć to radosna uroczystość to wiązała się z rozstaniem.

Może ktoś zapytać dlaczego akurat do Gruzji? My, bracia kapucyni, w Gruzji mamy długą i bogatą historię, byliśmy tam 200 letnią, niestety w wyniku zawirowań historii musieliśmy opuścić ten kraj w 1845 roku na wiele lat. Od 19 marca 2013 roku bracia kapucyni na nowo są w Gruzji. Jest tam dwóch braci z Włoch. Brat Aleh dołączy do tej wspólnoty, a następnie dojedzie jeszcze brat Piotr w połowie wakacji. Obecni tam włoscy bracia wracają do swoich prowincji zakonnych które przeżywają trudności personalne, a my jako bracia z prowincji warszawskiej przejmiemy opiekę nad tym miejscem. Nowe miejsce, na pewno jest nie łatwe ze względu na różne kultury i religie, dlatego życzymy bratu Alehowi światła Ducha Świętego i siły w tej nowej posłudze, a Was wszystkich proszę o modlitwę za nowego misjonarza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *