Brat Mariusz przyjmuje Misyjny Krzyż

Krzyż w naszym życiu kojarzy się z czymś trudnym, bolesnym, niechcianym… Wielu ludzi za wszelką cenę go unika. Niektórzy w duchu wiary przyjmuje krzyż, choć wciąż z wielkim trudem i niechęcią. Są jednak i tacy, którzy mimo ciężaru i trudności z odwagą i wiarą przyjmują krzyż jako znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią i słabością. Dzięki postawie naśladowania Jezusa Chrystusa w dobrowolnym przyjęciu krzyża możemy dość, tak i On doszedł, do prawdziwego Zmartwychwstania.

Dnia 4 października, kiedy obchodziliśmy uroczystość założyciela naszego Zakonu – Św. Franciszka z Asyżu, nasz brat Mariusz przyjął krzyż misyjny. Został posłany w tym znaku i z tym znakiem do pracy w Turcji.

Nie uciekał przed krzyżem pracy misyjnej. Od kilku lat przygotowywał się mentalnie i duchowo do tej posługi, a w tych ostatnich tygodniach już bardzo praktycznie i formalnie, by w połowie października udać się do Braci w Turcji i wspomóc ich w tej trudnej posłudze.

Turcja, choć oficjalnie wciąż jest krajem laickim, to jednak w rzeczywistości jest na wskroś muzułmańska. Chrześcijanie w tym kraju to około 1% całej populacji. Z tego katolików jest 0,04%. Dzięki pięknej pracy ewangelizacyjnej posługujących tam braci, widzimy stopniowy wzrost liczby osób nawracających się na katolicyzm. Dzięki katechezom i spotkaniom o charakterze kerygmatycznym i biblijnym, ludzie zaczynają odkrywać wspaniałą miłość Jezusa Chrystusa do każdego człowieka.

Dlatego potrzeba wciąż większej ilości misjonarzy by świadczyć i ewangelizować.

Dziękując Dobremu Bogu za dar misyjnego powołania br. Mariusza życzymy mu wszelkich łask i wytrwałości. Niech krzyż z którym wyjeżdża do Turcji stanie się dla niego i dla wszystkich do których jedzie, znakiem Bożej miłości silniejszej niż śmierć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *