Rozważanie Słowa Bożego przygotowane przez Kongregacje do Spraw Ewangelizacji Narodów na 08.10.2019

„Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam” ( Jon 3,2). Po wielu przeszkodach Jonasz znajduje się w położeniu, kiedy już nie może uciec przed głosem Boga. Jak często my jesteśmy tak jak Jonasz, gotowi by znaleźć wytłumaczenie dla naszej niegotowości by iść i głosić Królestwo Boże. Świat w którym żyjemy i do którego jesteśmy powołani jako misjonarze, jest jak Niniwa. Możemy to zauważyć w każdym mieście, każdym domu, na każdej ulicy. Jonasz potrzebował aż 3 dni by ja przejść. Tak samo nam świat się wydaje tak ogromny, że poddajemy w wątpliwość skuteczność ewangelizacji.

„Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona» (Jon 3,3) Krótkie prorocze słowa skierowane do tych „złych pogan”, którzy zasługują na potępienie. Jednak Bóg jest Bogiem pełnym miłosierdzia dla swoich dzieci i mimo że sam prorok nie wierzy w powodzenie swojej misji, Niniwa ostatecznie nawraca się do Boga.

Nawoływania proroków przez wiele wieków nie były wystarczające by nawrócić ludzi Izraela, jednak tutaj słowa Jonasza powodują zmianę serca mieszkańców Niniwy. To jest tajemnica Bożego działania. On nas zawsze zaskakuje w naszych pastoralnych oczekiwaniach. 

Bóg zawsze okazuje miłosierdzie bo On nie pragnie śmierci grzesznika. On zawsze tylko i przede wszystkim kieruje się miłością.

Jonasz został wysłany do Niniwy by nakłaniać jej mieszkańców do nawrócenia. Jezus został posłany przez Ojca do domu Marii i Marty. Radość z nawrócenia mieszkańców Niniwy była dla Jonasza ogromna, tak samo radość ze słuchania i usługiwania Chrystusowi uczyniły Marie i Martę prawdziwymi siostrami misjonarzy Jezusa.

Przychodząc do czyjegoś domu wkraczamy równocześnie w relacje tam panujące, w radości ale i zranienia.

Dom w Betanii, dom przyjaźni i miłości, pomaga nam dostrzec Jezusowe człowieczeństwo. Nie są Mu obce ludzkie emocje : płacz, smutek, pocieszenie, słuchanie, a w końcu w Eucharystii ofiarowanie siebie jako wino i chleb niezbędne do życia. 

O to co znaczy przyjść do domu. Jezus przychodzi do nich jako przyjaciel, oddaje swoje serce i wchodzi w relacje z żyjącym i zmarłymi mieszkańcami domu. Misji, którą dostał od Ojca, jest całkowicie oddany. Zaprasza i nas byśmy zmienili swoje nastawienie i działanie.

Powołanie Marii i Marty jest różne, ale w pewien sposób uzupełniają się na wzajem rozpoznając niezwykłość Tego, który puka do ich drzwi. Ich działania nie są przeciwstawne. Słuchanie i usługiwanie jest tym co Jezus zaleca swojemu Kościołowi. Obecność Jezusa sprawia, że idziemy w świat by zanieść każdemu Słowo Boże i braterską służbę, poprzez ogłaszanie Zmartwychwstania i zaproszenie na ucztę Eucharystyczną.

Wszystko to dzieje się w domu w Betanii, gdzie widzimy śmierć Łazarza. I jest to okazją by oczyścić i wzmocnić nasze słuchanie, nasze posługiwanie innym i naszą wiarę w śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa naszego Pana i Przyjaciela.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *