Rozważanie Słowa Bożego przygotowane przez Kongregacje do Spraw Ewangelizacji Narodów na 11.10.2019

Dzisiejsza Ewangelia kładzie światło na naszą relację z Bogiem i przedstawia dwie oczywistości: pierwsza to taka, że neutralność nie istnieje, oraz druga, że nic nie jest tak ważnego w życiu ucznia Jezusa jak jego wierność Bogu.

Relacja z Bogiem przejawia się również w odrzuceniu i pokonaniu szatana. Ewangelia ukazuje nam Jezusa jako egzorcystę.  We wcześniejszym fragmencie Jezus nauczał by się modlić o przyjście Bożego Królestwa, a dziś mówi, że Królestwo już nadeszło i objawia się poprzez wyrzucanie demonów. Bardzo interesujące jest to, że wcześniejsze wersy tak pięknie ukazują relację Jezusa z Bogiem Ojcem, które teraz są przekręcone przez Jego słuchaczy i oskarżają Go o współpracę z szatanem. Jezus dowodzi swojej boskości dzięki swojej głębokiej relacji z Ojcem oraz przez wyrzucenie demonów z ludzi. Obojętność i neutralność wobec jego osoby jest wiec niemożliwe.

W zderzeniu z możliwością zmniejszenia bądź całkowitego pokonania szatana, nikt nie może pozostać obojętnym, ponieważ jak Jezus powiedział ” Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza” (Łk 11:23).

W naszym postępowaniu kiedy chcemy szerzyć Królestwo Boże, musimy podjąć radykalną decyzję by być po stronie Jezusa cały czas. Ponieważ nie postępując jak Jezus stajemy po drugiej stronie. Nie mamy czynić dobra od czasu do czasu, ale konsekwentnie, w każdej chwili naszego życia. Misjonarz musi być, tak jak Jezus, zajęty nieustanna walką ze złem. To powinno być jednym z jego priorytetów jako, że to podkreśla jego synostwo z Ojcem.

Co jest jeszcze warte zauważenia, to to, że bycie świadkiem Jezusa wymaga również skonfrontowania z własnym człowieczeństwem i ułomnością. Z jednej strony powinniśmy być świadomi, że dzięki łasce i wysiłkowi zaparcia się siebie, bierzemy udział i przyczyniamy się do misji Jezusa. Z drugiej strony powinniśmy mieć na uwadze swoje ograniczenia i słabości – tak jak Piotr, który się zaparł Jezusa.

Tylko bliskie przebywanie z Jezusem i należenie do Niego, daję gwarancję zwycięstwa w walce ze złem. Jezus wie, że nasza wielkość zależy od świadomości naszych limitów. Każdy uczeń musi zrozumieć, że nigdy za ziemskiego życia, nie osiągnie ostatecznego zwycięstwa. Póki żyje będzie się zmagał.  Z samym sobą i z życiem. Zaakceptowanie tego pozwoli uniknąć samozadowolenia i pychy, która otwiera drzwi złemu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *