Rozważanie Słowa Bożego przygotowane przez Kongregacje do Spraw Ewangelizacji Narodów na 24.10.2019

Dzisiejszy tekst liturgiczny przedstawia bardzo znany motyw wolność, która jest dana każdemu człowiekowi przez Boga, rodzi się jednak pytanie z jaką odpowiedzialnością jest ona używana.

Zdania z listu do Rzymian kładą wyraźną granicę miedzy życiem w niewoli grzechu, a życiem pod panowaniem Chrystusa. Ukazują również koniec każdej z tych dróg. Zakończeniem życia w grzechu jest śmierć, a śmierć równa się separacji bez możliwości odwrotu. Separacja jest wynikiem świadomego odrzucenia Boga. Paweł Apostoł, który był doświadczony w życiu wg litery Prawa i suchego posłuszeństwa, powtarza nieustannie że życie w komunii z Jezusem jest darmowym darem od Boga. Nikt nie może powiedzieć że zasłużył na coś od Boga. Zbawienie jest łaską.

Nawet w całej swej zwięzłości, fragment Ewangelii wg. św. Łukasza zawiera mocne przesłanie, na które nikt z czytających nie może pozostać obojętnym. Po pierwsze zawiera prawdę, że w wierze trzeba przyjąć konkretne stanowisko. Bóg ukazując się w Jezusie, zapalił ogień w historii ludzkości i w każdej osobie. Przychodząc na świat Jezus burzy wszelkie konwenanse i relacje, nie tylko wśród obcych, ale i w rodzinie. To jest przypomnienie słów proroka Symeona, że Jezus będzie znakiem niezgody. Ale równocześnie słowo „ogień” jest użyte w Biblii jako przynoszące ukojenie. Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się (Iz 43,2). Jan Chrzciciel chrzcił wodą a Jezus ogniem. To w formie języków ognia Duch Święty zstąpi na uczniów przebywających w wieczerniku . Ogień jest również użyty przy opisie sadu Bożego . Wszystko będzie poddane ogniowi by oddzielić ziarno od plew.

Łukasz Ewangelista musiał być naocznym świadkiem wielu rodzinnych konfliktów, gdy podróżował podczas swojej misyjnej działalności, czy to z Pawłem Apostołem, czy z kimś innym. Wiele z tych konfliktów narastało w Synagodze, gdzie wielu przyjmowało Dobra Nowinę, ale też wielu ją odrzucało. Jest oczywistym, że członkowie tej samej rodziny brali udział w religijnych obrzędach. To nawiązuje do kolejnej prawdy, która swoich uczniów uczył Jezus, by kochali innych mocniej niż kochają własną rodzinę. Jest to możliwe tylko dlatego ze sam Jezus jest źródłem tej miłości. To On nas uczy prawdziwej miłości, by poświęcać własne życie dla tych których kochamy.

Gdy staje się uczniem Jezusa, nie tylko uczę się jak kochać własną rodzinę, ale też jak porzucić wszelkie uprzedzenia, hipokryzje, preferencje i otworzyć serce na braterską miłość . Miłość która obejmuje tych, którzy kiedyś byli obcy; czyli tych o innej wierze, innym statusie społecznym, innym kolorze skóry etc.

Ale to może być niechętnie widziane przez moją własną rodzinę bądź społeczność do której należę. Nie rozumieją oni nowości i rewolucji, którą przyniósł ze sobą Jezus.

„Aż do Jana [trwało] Prawo i Prorocy; odtąd głosi się Dobrą Nowinę o Królestwie Bożym i każdy gwałtem wdziera się do niego” (Łk 16,16).

Pokój pojawia się niezmiennie w rozmowach Jezusa, nawet wobec ataków prowokacji i przemocy. On jest Księciem Pokoju. Prawdziwe i gruntowne zaangażowanie w ewangelizacje, zależy od decyzji tych którzy są powołani przez Jezusa. Ogień który rozgrzewa serce pochodzi od Niego. Może towarzyszy On w naszej drodze tak jak uczniom do Emaus, kiedy to nie poznali Go. Szli oni wtedy po ciężkim dniu i zadawali pytanie  „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?” (Łk 24,32). To był nowy początek, odnowienie pierwotnego wezwania bo Pan nigdy nie cofa swojego zdania. „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” ( Rz 11,29).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *