Szwecja, jeden z najbardziej zsekularyzowanych krajów Europy, raczej nie kojarzy się z prężnie rozwijającą się wspólnotą Kościoła katolickiego. A jednak …
NIEPOKORNI WIKINGOWIE
Historia Kościoła katolickiego w tym kraju jest długa i barwna. Średniowieczni Wikingowie siali grozę i zniszczenie w ówczesnej chrześcijańskiej już Europie. Długo opierali się przed przyjęciem Ewangelii. Był to lud surowy i wojowniczy, posiadający własne pismo, mitologię i system wierzeń oraz mający głęboką świadomość własnej odrębności kulturowej. Mozolną pracę nad ich ewangelizacją rozpoczął Św. Ansgar już w 829 r., zakładając pierwszą chrześcijańską wspólnotę w ważnej dla Wikingów osadzie o nazwie Birka, niedaleko dzisiejszego Sztokholmu. Jego misja okazała się jednak nietrwała, a proces chrystianizacji tego dumnego skandynawskiego ludu długi i mozolny.
KRÓL OCHRZCZONY W ŹRÓDEŁKU
Momentem przełomowym w chrystianizacji Szwecji było nawrócenie się króla Olofa Skotkonunga. Miało to miejsce ok. roku 1000. Pobożna legenda głosi, iż został ochrzczony przez angielskiego biskupa misyjnego św. Sigfrida w źródełku tryskającym przy kościele w Husaby, miejscowości położonej na terenie pa rafii Skovde, gdzie aktu alnie posługuję. Wspomniane źródełko do dzisiaj stanowi atrakcję turystyczną.
PATRON SZWECJI – ŚW. ERYK
Męczeńska śmierć króla Eryka IX Jedvardssona, którą poniósł w roku 1160, w czasie poświęcenia ufundowanego przez siebie kościoła w Uppsali, i jego późniejsza kanonizacja umocniły pozycję chrześcijaństwa i doprowadziły do definitywnej chrystianizacji kraju. Św. król Eryk jest dziś patronem Sztokholmu (jego wizerunek do dziś widnieje w godle miasta), Szwecji i naszej katolickiej diecezji.
BRYGIDA SZWEDZKA – BOHATERKA NARODOWA
Późne średniowiecze było złotym okresem katolicyzmu w Szwecji. W tym czasie Kościół wydał wielu świętych, a wśród nich najbardziej znaną św. Brygidę Szwedzką, patronkę Szwecji i współpatronkę Europy, z której Szwedzi do dziś są bardzo dumni. Nawet luteranie i niewierzący postrzegają ją jako swego rodzaju bohaterkę narodową. Klasztor brygidek, który założyła jej córka bl. Katarzyna w malowniczej Vadstenie, przez wieki był i nadal jest ważnym ośrodkiem pielgrzymkowym i kulturotwórczym.
LUD BRONI SWOJEJ WIARY
Wszystko zmieniło się w 1523 r., kiedy do władzy doszedł król Gustaw I Waza. Wyzwolił on Szwecję spod wpływów duńskich, czym zasłużył sobie na miano bohatera narodowego. Z powodów głównie politycznych przyjął jednak i narzucił swoim poddanym wiarę luterańską. Pomógł mu w tym wydatnie bp Olaus Petri – gorący zwolennik nauk Marcina Lutra. Nie pomogły protesty niektórych katolickich biskupów. Szwedzcy chłopi chwycili nawet za broń w obro nie katolickiej wiary. Te powstania ludowe zostały jednak stłumione i konsekwentnie przemilczane przez późniejszych historyków.
POLKA NA SZWEDZKIM TRONIE
Próba rekatolicyzacji kraju podjęta przez pobożną Polkę, a szwedzką królową Katarzynę Jagiellonkę (1526-1583), córkę Zygmunta I Starego i Bony Sforzy, wydaną za Jana III Wazę, króla Szwecji, też się nie powiodła Konwersje na katolicyzm karane były banicją i konfiskatą mienia, a Kościół katolicki praktycznie przestał istnieć. Dopiero w 1781 r. król Gustaw III pozwolił katolikom innych narodowości, przebywającym w Szwecji, na spełnianie praktyk religijnych. Stanowili oni niewielką, zmarginalizowaną grupę, która w sposób heroiczny trwała przy swojej wierze i z czasem stała się podwaliną dla odrodzenia się katolicyzmu w tym północnym kraju.
KOŚCIÓŁ W DIASPORZE
Może trudno w to uwierzyć, ale na dekret o wolności religijnej w tym uchodzącym za bardzo postępowy kraju trze ba było czekać aż do 1951 r. Dekret ten wszedł w życie dopiero w 1952 r. Były to czasy, kiedy Szwecja otworzyła swoje granice na licznych imigrantów. Wielu spośród nich było katolikami. Dzięki temu liczba katolików zaczęła gwałtownie wzrastać, a Kościół się odradzać. Szwecja powoli przeobrażała się w społeczeństwo wielokulturowe i wieloreligijne. Jednocześnie jednak szybko postępowała sekularyzacja i odchodzono od tradycyjnych chrześcijańskich wartości. Katolicy są tu Kościołem w diasporze. Stanowimy niewiele ponad 1% tej dziesięciomilionowej populacji. Jest jedna katolicka diecezja podzielona na ok. 40 parafii.
MISJA KAPUCYNÓW
Pierwsi kapucyni przybyli tu z Polski w październiku 1986 r. Początki nie były łatwe. Bracia spotkali tu Kościół i społeczeństwo mocno różniące się od polskiego. Nauczenie się nowego trudnego języka też było nie lada wyzwaniem. Dziś jest nas tu dziesięciu. Posługujemy Polakom rozsianym po całym zachodnim wybrzeżu i prowadzimy też cztery szwedzkie parafie. Tutejszy Kościół rekrutuje się głównie spośród imigrantów i ich potomków. Każda z naszych parafii skupia wiernych kilkudziesięciu różnych narodowości. Sprawia to, iż Kościół nasz ma wyraźne oblicze misyjne, ponieważ duża część naszych wiernych pochodzi z krajów uważanych za misyjne, z Afryki, z różnych stron Azji, a także z Ameryki Łacińskiej. Każdego roku do Kościoła dołącza też – po dwuletnim przygotowaniu – grupa konwertytów wywodzących się z różnych Kościołów protestanckich bądź ze środowisk religijnie obojętnych. Zdarzają się i chrzty dorosłych.
SPOŁECZEŃSTWO POSTSEKULARYZACJI
Świadectwo wyznawanej wiary, obecność Jezusa w Eucharystii, duchowość maryjna i wierność tradycyjnym wartościom w świecie, gdzie są one coraz bardziej rozmyte – sprawiają, że dla wielu współczesnych Szwedów katolicyzm staje się atrakcyjny. Nasz biskup powtarza często, że żyjemy w społeczeństwie dotkniętym postsekularyzacją, wszak zauważamy coraz większą ciekawość i otwartość na kwestie wiary. Pracując tu, czujemy się trochę jak “strażnicy poranka”. Mamy nadzieję, że to, co dziś staramy się mozolnie siać, przyniesie owoc w następnych dziesięcioleciach. Otuchy dodaje nam fakt, że i papież Franciszek zauważył potencjał naszego niewielkiego liczebnie Kościoła, kreując kardynałem na ostatnim konsystorzu biskupa naszej diecezji Andersa Arboreliusa.
Br. Robert M. Żuczkowski OFM Cap

