W dzisiejszym czytaniu 72 uczniów powróciło z misji do Jezusa z wielką radością. Jezus jako ich Nauczyciel podziela tę radość. Jako Jego uczniowie mamy łaskę i moc pokonywania zła w świecie i deptania wrogów.
Jest słusznym dla misjonarza odczuwać radość z powodzenia ewangelizacji, jednak radość ta powinna być głębszą w sensie eschatologicznym: radość ze zbawienia, z wypełniającej się nadziei. „Dobrze, sługo dobry i wierny… Wejdź do radości twego Pana!” Mt 25:21.23
Tym co jest najważniejsze dla uczniów Jezusa to fakt, że ich imiona są zapisane w niebie. W tłumaczeniu hebrajskim możemy przeczytać, że tych 72 którzy powrócili z misji są przez Boga określeni jako obywatele nieba. To jest ich prawdziwy dom, królestwo do którego zapraszają innych.
W połowie dialogu z misjonarzami Jezus zwraca się w modlitwie do swojego Ojca. Jest to dziękczynienie, że w swoim miłosierdziu Bóg Ojciec objawia się prostym jak dzieci, a nie uczonym. Do głoszenia Dobrej Nowiny najważniejszym jest nie przygotowanie teologiczne, ale wiara w Boga.
Jezus pokazuje swoim uczniom jak głęboką i otwartą relacje ma ze swoim Ojcem. Tego ich uczy. By Go naśladowali we wzajemnym zaufaniu i miłości, bo jest to źródło powodzenia wszelkiej działalności misyjnej. Tylko gdy sami trwamy w głębokiej relacji z Bogiem jesteśmy w stanie pociągnąć innych do Niego. Napełnieni Bożą miłością możemy szerzyć Królestwo Boże.
Dziś Pismo zaprasza nas byśmy zatrzymali się nad działaniem Bożej łaski w nas. Byśmy odkrywali drogi Ducha Świętego który przemienia nasze serca byśmy pomagali innym się przemieniać.
Głęboka komunia z Jezusem i Bogiem Ojcem pozwala misjonarzowi nie skupiać się na własnych efektach działalności misyjnej, ale ufać Bogu i radować się faktem, że jego imię zapisane jest w niebie.

